(+48) 58 66 18 300
nexus@nexus.pl
30 września, 2020

Kilka refleksji po przeprowadzonej Konferencji Wodorowej #PCHET 2020.

Tomasz Pelc

Już nie wydaje się ale jest to nieuchronne – Europa podjęła decyzję, że to wodór będzie podstawowym elementem gospodarki europejskiej w kontekście magazynowania i przetwarzania energii elektrycznej. Stąd mówiąc offshore wind mamy mieć na myśli wodór a mówiąc wodór mamy na myśli offshore wind. To „zielony” wodór ma być liderem przemian.
Cele stawiane przez UE czyli zwielokrotnienie zainstalowanej mocy w morskich farmach wiatrowych, obecnie – 22 GW, w 2030 ma być już 111 GW (czyli 5-krotny wzrost) a w 2050 roku ma być 450 GW! (znowu 5 wzrost) (dane za WindEurope z 11 września 2020 roku) powodują, że UE stawia wyzwania odnośnie produkcji wodoru – 2024 rok 1 milion ton „zielonego” wodoru (czyli już za 3 lata) a w 2030 roku to 10 milionów ton „zielonego” wodoru (tu uwaga – obecnie tyle zużywają wszystkie kraje europejskie „szarego” wodoru).
Ten pierwszy wzrost będzie dokonany, bowiem patrząc tylko na projekty realizowane przez Shell, BP, Repsol czy OMV (dane kwiecień 2020) to widać, że będzie to możliwe. Pierwsze instalacje elektrolizerów zasilanych „zieloną” energią (nie tylko z wiatru, także z wody) będą oddawane do użytku w 2022 roku. Patrząc natomiast na zakres projektów Green Deal Call z 22 września 2020 gdzie finansowaniu mają podlegać projekty 100 MW baterii elektrolizerów jestem przekonany, że granica 10 mln ton „zielonego” wodoru w 2030 roku będzie także osiągnięta.
Pojawia się pytanie gdzie my jesteśmy w tych planach, zamierzeniach.
Niestety nasze projekty wodorowe nie mają ani skali ani rozmachu w porównaniu z projektami zgłaszanymi przez firmy z Niemiec, Holandii, Portugalii czy Słowenii. Patrząc na planowane projekty można oczywiście zauważyć projekt ZE PAK związany z instalacją elektrolizera o mocy 10 MW pytanie tylko czy planowane źródła OZE wystarczą by zasilić wspomniane elektrolizery oraz gdzie będzie rynek zbytu. Ale takim projektom warto kibicować.
Pozostałe projekty naszych „czempionów” to projekty oparte na gazie ziemnym – reforming parowy wraz z podczyszczaniem do parametrów pięciu dziewiątek (klasa czystości wodoru, czyli 99,999%). Niestety obawiam się patrząc na działania UE, że wkrótce możliwość produkcji wodoru z reformingu parowego będzie ściśle związana z CCS, czyli wychwytywaniem i magazynowaniem CO2. A wtedy cała rentowność produkcji będzie duuuużo mniej atrakcyjna. Czyli, moim zdaniem, wodór z gazu ziemnego nie ma długiej przyszłości. To samo odnosi się do biogazu – ale to osobne zagadnienie i w przyszłości i do niego się odniosę.
Czytając komentarze osób oglądających #PCHET 2020 zauważam, jak dużo mamy do zrobienia odnośnie przekazywania wiedzy o wodorze – ekonomia, bezpieczeństwo, zastosowania oraz jak mało z nas przyjmuje do wiadomości, że pewne procesy są nieuchronne i po prostu taka rzeczywistość nas czeka, czy z nią się zgadzamy czy nie.
I jeszcze jedno co jest bardzo ważne – przez ostatnie 30 lat nie potrafiliśmy rozwiązać kwestii węgla jako podstawowego źródła energii w naszym kraju. Dzisiaj powoli dociera do większości z jakim problemem będziemy się borykać jeszcze przez długie lata i jakie konsekwencje są z tym związane. Pojawiają się zdania, że gaz ziemny będzie paliwem przejściowym. Obawiam się (mimo, że jestem wielkim zwolennikiem gazu ziemnego – szczególnie LNG), że gaz ziemny będzie lada chwila traktowany jako obecnie węgiel stąd nie jest to paliwo przyszłości. Mamy niewiele czasu by podjąć stosowne decyzje odnośnie odnawialnych źródeł energii oraz energetyki jądrowej (ich strategicznej roli oraz udziału w mikście energetycznym). I jeżeli to zrobimy źle to spowodujemy, że przyszłe pokolenia będą nas głośno przeklinać bowiem możemy im zgotować los nie do pozazdroszczenia. Dzisiaj mamy problem z węglem a oni mogą mieć problem, że mają drogą energię z morskich farm wiatrowych i drogi „zielony” wodór a przez to przyszła polska gospodarka nie będzie konkurencyjna. Taki scenariusz jest niestety możliwy bez podjęcia bardzo odważnych, patrzących w przyszłość decyzji.
Czy jest jakieś „światełko w tunelu”?
Moim zdaniem tak. Wszyscy obecnie mają podstawowy problem z wodorem – dystrybucja. Wodór poprzez swoja małą gęstość jest trudny w dystrybucji. Dopiero kiedy nastąpi wielkoskalowa dystrybucja wodoru gazociągami będzie możliwa jego znacząca ekspansja. Tu uwaga: już i Ukraina i kraje północnej Afryki dostały propozycję by produkować wodór na potrzeby Europy i dostarczać je wodorowymi gazociągami. Nie przez przypadek podczas naszej konferencji Jorgo Chatzimarkakis Sekretarz Generalny Hydrogen Europe mówił o tym, że Nord Stream II może być wykorzystany przez Rosjan do transportu wodoru do Europy. Jorgo wspomniał o wodorze z procesu pirolizy. Oczywiście zawsze możemy dyskutować czy to ma sens czy nie ale skoro tak wpływowa osoba związana z wodorem publicznie głosi takie kwestie to należy poważnie podejść do tematu.
Ale gdzie to „światełko” – jest w rozproszonej produkcji wodoru z rozproszonych odnawialnych źródeł energii. To może być nasza specjalność i nią możemy wkroczyć do Europy. Oczywiście nie ma nic za darmo. Jednym z bardzo fajnych bodźców rozwoju takiego projektu byłoby zastosowanie rozwiązań przyjętych przez niemiecki NOW (niemiecka organizacja wodorowa), czyli zwolnienie z opłat przesyłowych energii elektrycznej wykorzystywanej do produkcji wodoru w elektrolizerach. Innym bodźcem była by zmiana w podejściu do bilansowania energii i możliwość bilansowania regionalnego (na przykład nie tylko w obrębie działania operatora systemu dystrybucyjnego ale także w obrębie działania klastra energii). Takie podejście jest także nieuchronne, pytanie kiedy w Polsce to zrozumiemy. Rozporoszona produkcja wodoru związana jest zagospodarowaniem lokalnej nadprodukcji (magazynowaniem) energii elektrycznej – czyli zamiast „wpychać” energię do systemu produkujemy wodór. Do tego pojawia się aplikacja pozwalająca zagospodarować wyprodukowany wodór do celów transportowych. Podczas naszej konferencji pojawił się taki projekt o nazwie HGaas – „Wodór zawsze po drodze”. Jest to projekt rozwojowy z możliwością przystąpienia do niego. Nie jest to projekt tylko i wyłącznie na papierze bowiem rozpoczęto prace nad pierwszym miejscem w Polsce gdzie będzie on realizowany. To także było ogłoszone podczas naszej konferencji. Ale ciąg dalszy nastąpi.

linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram